6 sprytnych rad na początek roku szkolnego i akademickiego

6 sprytnych rad na początek roku szkolnego i akademickiego

Nadchodzi początek roku szkolnego i akademickiego i nikt nie wie, jak będą one wyglądać. Ale przygotowałam dla Was 6 rad, dzięki którym ten rok będzie przyjemniejszy niezależnie od tego czy zdalnie, czy stacjonarnie.

1. Wykorzystaj energię początku

Początki mają to do siebie, że dostarczają nam dodatkowej energii i chęci do działania. Początek roku kalendarzowego, początek roku akademickiego, początek miesiąca, początek tygodnia, a nawet początek dnia to momenty, w których zawsze bardziej nam się chce. I choć często nie trwają one zbyt długo, warto wykorzystać je w 100%.

Chce Ci się uczyć? Ucz się! Przynajmniej pierwsze tematy będziesz mieć później opracowane.

Chce Ci się robić notatki? Rób! Nawet jeśli nie wytrwasz w swoim postanowieniu, będziesz miał/a przygotowane materiały z początku roku.

Dobrym pomysłem jest też wyrabianie nowych nawyków i rutyny, które pomogą Ci uczyć się systematycznie, kiedy ten pierwszy zapał wygaśnie.

-> Jak dobrze wykorzystać początek semestru?

2. Polub się z nawykami

Cały zeszłoroczny październik poświęciłam tematowi nawyków, bo uważam, że kryje się w nich potencjał, którego często nie doceniamy lub po prostu nie zdajemy sobie z niego sprawy.

Główną zaletą nawyku jest to, że powoduje on zautomatyzowanie naszych działań, dzięki czemu nie trzeba się zastanawiać nad każdym krokiem ich wykonania. Wada? Bardzo łatwo jest nam wpaść w złe nawyki, ponieważ są one dla nas przyjemniejsze (szczególnie krótkoterminowo).

Dlatego zachęcam Cię do wyrabiania nawyków już od samego początku nowego roku szkolnego czy akademickiego. Kiedy stworzysz rutynę pomagającą Ci w systematycznej nauce, łatwiej będzie Ci uczyć się regularnie przez cały semestr, a nawet rok. Co więcej, złe nawyki będą miały trudniejsze zadanie, a Ty nie będziesz nadwyrężać swojej silnej woli.

-> Jak działają nawyki?

-> Po co wyrabiać nawyki na studiach?

-> Jak zmieniać nawyki? + habit tracker do druku

3. Zadbaj o sen

Ile książek o mózgu bym nie przeczytała i ile kursów o nauce bym nie obejrzała, niezmiennie pojawia się czynnik kluczowy dla funkcjonowania mózgu: sen. Bardzo często deprecjonowany, pomijany i ignorowany. Zapominamy o tym, że naturalne jest dla nas przesypianie prawie 1/3 dnia.

Nie dzieje się to bez przyczyny. Podczas snu w mózgu zachodzi wiele procesów, które wpływają na nasze zdrowie, samopoczucia i jakość nauki. To właśnie we śnie mózg porządkuje i kataloguje informacje, które dotarły do niego w ciągu dnia. Dzięki temu będą one łatwiejsze do przywołania. Ponadto w czasie snu mózg usuwa zbędne toksyny, które utrudniają przesyłanie informacji między neuronami.

Zachęcam Cię do wypracowania rozsądnych godzin snu i do nie zarywania nocek. W końcu po co Ci zarywanie nocy na naukę, skoro później będziesz zbyt zmęczony/a, żeby sobie wiedzę przypomnieć?

-> Sen a wyniki w nauce, czyli Studentko, Studencie, wyśpij się!

4. Planuj

Nie wszystkie osoby są fanami czy fankami planowania. Nawet jeśli do tej grupy nie należysz, chcę Cię przekonać o tym, że planowanie naprawdę może ułatwić Ci życie.

Po pierwsze, spisywanie planów pomaga wyrzucić je z głowy. Dzięki temu zwalniasz miejsce w tzw. pamięci roboczej mózgu i jest Ci lżej. Po drugie, oszczędzasz czas, co prowadzi do tego, że masz więcej wolnego na robienie innych rzeczy niż nauka. Po trzecie, plany nadają Twoim dniom strukturę. Wiesz, od czego musisz zacząć; co po kolei zrobić. Nie rozgrzebujesz stu rzeczy na raz i wiesz, jakie są Twoje priorytety.

Oczywiście nie musisz od razu kupować plannera za miliony monet i poznawać wszystkich technik planowania. Wystarczy Ci kawałek kartki, na której spiszesz listę to-do na kolejny dzień. Tylko tyle.

-> Cztery argumenty, dlaczego warto polubić planowanie

5. Staraj się zachować study-life balance

Rok szkolny i akademicki często kojarzą się ze stresem, nerwami i zmęczeniem. Dlatego kolejną moją radą na nadchodzące semestry jest zachowanie równowagi między nauką a resztą życia. Warto znaleźć czas na choć kilka chwil odpoczynku każdego dnia i nie odwlekać go od weekendu do weekendu; od ferii do ferii; od wakacji do wakacji. Nie musi się to wiązać z dalekimi podróżami i ucieczkami na koniec świata.

Zadbaj o małe gesty, coś miłego na koniec lub na początek dnia. Wystarczy chwila oddechu każdego dnia, podczas której oderwiesz się od naukowej rzeczywistości. Warto ją praktykować – w końcu rok szkolny czy akademicki trwa 10 miesięcy. To całkiem spora część naszego życia!

-> Study-life balance podczas sesji i nie tylko

6. Uczę sprytniej, nie dłużej

Tej rady nie mogło zabraknąć na blogu, którego tematyka kręci się wokół sprytnej nauki. Istnieje wiele sposobów, które sprawiają, że uczenie się jest szybsze i bardziej efektywne. Czytanie godzinami notatek do nich nie należy 😉

Dlatego z okazji początku nowego roku szczególnie chcę Cię zachęcić do wypróbowania tych metod, testowania ich i wybrania tych, które najlepiej Ci się sprawdzą. Sprytna nauka pomoże Ci też w zachowaniu study-life balance, o którym wspomniałam w poprzednim akapicie.

Po co spędzać całe dnie na nauce, skoro można to zrobić szybko, a do tego wiedza na dłużej zostanie w głowie?

 

Na koniec chcę powiedzieć tylko jedno:

powodzenia w nowym roku!

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *