#15 Kaszmirowy Końsweek…

,
...czyli co nowego u Siwego!

Być może pomyśleliście, że cisza u Kaszmirowego spowodowana jest tym, że już dawno spakował walizki i uciekł w łąki, bo i tak ciągle gdzieś wyjeżdżam. Na szczęście jeszcze się to nie stało i czas przerwać Kaszmirowe milczenie dzisiejszym wpisem. Pełnym nowinek, aktualności i samej Kaszmirowości!

DSC_1446.JPG

Kaszmirowe Końsweeki ostatnio zdecydowanie przestały być tygodnikami, jak pierwotnie zakładałam. Później, kiedy w czerwcu wprowadzałam zmiany na blogu, zdecydowałam, że idealną opcją będą wiadomości od Kaszmira pojawiające się co drugi tydzień. Nie za dużo, nie za mało.

DSC_0069.JPG

Kiedy usiadłam wreszcie do pisania najnowszego wpisu, zauważyłam że, ostatni był w połowie czerwca. Czyli plan się nie powiódł. Dlaczego? Powodów znalazłam kilka. Przede wszystkim nie wypadłam z rytmu i nie mogłam znaleźć nic ciekawego do opisania, żadnych zabawnych historyjek ani złotych rad. I oczywiście żadnych nowych zdjęć do urozmaicenia tekstu. Poza tym założyłam, że będę dodawać co dwa dni i planując wpisy niekiedy po prostu brakuje mi dni w miesiącu. W sierpniu powinnam to poprawić.

DSC_0049.JPG

Ostatnio z Kaszmirem skupiamy się głównie na regularnej pracy – jazdy po płaskim,  zaczęliśmy skoki i raz w tygodniu pracuję z nim z ziemi. Odpuściliśmy sobie chwilowo tereny ze względu na roboty i rozkopaną drogę do lasu, a do tego wszystkiego zastraszającą ilość much. Zazwyczaj szlifujemy to samo, skupiając się na rozluźnieniu i pracy na kontakcie.

DSC_0080

Pod koniec czerwca zaczęłam dokładać podczas jazd coraz więcej urozmaiceń – drągi, drążki, cavaletti, a następnie szeregi gimnastyczne i pojedyncze przeszkody. Wysokość, do której dochodzimy to 1m i na chwilę obecną czuję się na niej swobodnie i bezpiecznie. Może niedługo będziemy jeszcze podwyższać, ale póki co musimy się dobrze rozjeździć na niższym pułapie. Co prawda Kaszmir jakiś czas temu zaaranżował sobie treningi beze mnie wyskakując z pastwiska. Ogrodzenie ma wysokość 1,5m, więc ma chłopak ambicje 😀

To już tyle ode mnie dzisiaj w Kaszmirowym Końsweeku. W przeciągu tygodnia na blogu pojawi się mała niespodzianka z Kaszmirem związana, nie zdradzę Wam, co to będzie, ale bądźcie czujni. W sierpniu chciałabym dodać min.2 Końsweeki, więc jeśli macie jakieś specjalne życzenia dotyczące tematów, które mają być tutaj poruszone, koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!

DSC_0089.JPG

Za wykonanie zdjęć dziękuję Agacie Miś

 

5 odpowiedzi na „#15 Kaszmirowy Końsweek…”

  1. Awatar Agata Miś
    Agata Miś

    Fotografowanie Kaszmirka to był dla mnie zaszczyt ❤

    1. Awatar Aleksandra

      Kaszmir poleca się częściej :*

  2. Awatar Mada
    Mada

    Na niespodziankę czekam z niecierpliwością!!! Uwielbiam opowieści o Kaszmirowym. I mam prośbę – czy masz może jakieś doświadczenie, jakiś przetestowany, skuteczny patent na walkę z upiornymi owadami, które dręczą konie od wiosny począwszy (muchy, kleszcze itp.)? Będę wdzięczna za radę!

    1. Awatar Aleksandra

      Od roku stosuję domowej roboty spray na kleszcze i muchy, który całkiem nieźle działa. W kolejnym Końsweeku z pewnością dodam przepis!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *