6 rzeczy, które chciałabym wiedzieć przed rozpoczęciem studiów

,

Jak to z wieloma rzeczami bywa, tak też jest ze studiami – nasze oczekiwania to jedno, a rzeczywistość drugie. Są też takie rzeczy, do których instrukcja obsługi powinna przychodzić razem z decyzją o przyjęciu na studia. W dzisiejszym wpisie o jednych i drugich, żeby pierwszakom było łatwiej.

Co chodzi z tym USOSem?!

Uważam, że oprócz kilku zdań o tym, jak wygląda studiowanie, które wszyscy słyszymy na dniach adaptacyjnych, powinniśmy dostawać porządną książkę-przewodnik o tym, co i jak mamy robić. Jedną z pierwszych przeszkód, którą spotykamy na naszej studenckiej drodze, jest USOS, czyli Uniwersytecki system obsługi studiów.

Idea była dobra – większość spraw związanych ze studiami miała być zarządzana przez Internet. Wykonanie jest już gorsze, bo system się wiesza (zazwyczaj podczas rejestracji na zajęcia), a do tego jest on wyjątkowo brzydki i nieczytelny. Rozgryzienie tego wszystkiego zdecydowanie nie sprawiało mi przyjemności i zamiast technologii informacyjnych, na których uczy się obsługi Worda, wolałabym porządne szkolenie z USOSa.

Ten wpis szkolenia Wam nie zastąpi, ale z pewnością pozwoli łatwiej się odnaleźć:  -> USOS – jak z nim wygrać?

planner, biała dynia, studia

Plan zajęć układa się samodzielnie

Nie wiem, czemu nikt mi nie powiedział, że na studiach co semestr toczy się bitwa na miejsca na poszczególnych zajęciach. Myślałam, że dostanę gotowy plan i będę sobie według niego funkcjonować. Później okazało się, że z góry przydzielone mam godziny wykładów, ale reszta to już czarna magia.

Moim najlepszym przyjacielem został wtedy program studiów, w którym dokładnie opisano wymagane przedmioty, potrzebne punkty ECTS, godziny itp. Pomogło mi to w zorientowaniu się, co mnie czeka i na co muszę się zapisać. Dlatego jeśli na Waszej uczelni również obowiązują samodzielne zapisy na zajęcia, wydrukujcie sobie program studiów i przed każdym semestrem miejcie go pod ręką.

-> Plan zajęć na studiach – instrukcja obsługi

dynia, macbook, studiowanie, planner

Nazwa przedmiotu w programie studiów nie zawsze odzwierciedla rzeczywistość

To w sumie oczywiste, że nasze oczekiwania często mijają się z rzeczywistością. Tak też jest z każdym, nawet najciekawiej opisanym syllabusem. Pomysł i zawartość kursu brzmią świetnie, a później przychodzimy na pierwszy wykład, a prowadzący usypia nie tylko studentów, ale też samego siebie.

Na szczęście taki układ działa też w drugą stronę. Ja nigdy nie sądziłam, że polubię na przykład gramatykę opisową. Jednak ten przedmiot był świetnie prowadzony i dobrze zorganizowany, dzięki czemu nie miałam problemu ze zrozumieniem przerabianego materiału i zainteresowaniem się nim. Takich prowadzących uczelnie potrzebują!

notes, suszone kwiaty, zatrwiany

Nauka na studiach językowych jest cały czas

Utrwalił się stereotyp, że studia to laba oprócz dwóch miesięcy, w których jest sesja. No cóż, osoby które tak uważają chyba nie studiowały przedmiotów, na których jest dużo ćwiczeń. Ćwiczenia wymagają nauki i przygotowania do zajęć z tygodnia na tydzień. Regularnie trzeba odrabiać prace domowe, czytać i uczyć się, bo zdarzają się kartkówki. U mnie w liceum nie istniały niezapowiedziane kartkówki, więc na studiach musiałam na nowo do nich przywyknąć.

Doskonale rozumiem, że nauka raz na semestr na studiach związanych z językami zdecydowanie nie przyniosłaby rezultatu – zagadnień gramatycznych i tych na słownictwo jest po prostu zbyt wiele. Dobrze jednak wiedzieć, czego się spodziewać już od pierwszych tygodni nauki.

biała dynia, dynia ozdobna

Nie musisz wiedzieć wszystkiego

Jedną z największych obaw, jakie miałam przed rozpoczęciem studiów, było to, że nie będę czegoś wiedzieć. Bałam się, że mój francuski czy angielski będą na zbyt niskim poziomie i spędzę większość czasu na nadrabianiu niekończących się zaległości. Nie pocieszał mnie wtedy fakt, że skoro dostałam się na te studia, to znaczy, że umiałam wystarczająco.

Pierwsze tygodnie zajęć kosztowały mnie sporo nerwów. Na szczęście później zobaczyłam, że nikt nie wie wszystkie i zrozumiałam, że przecież studia są po to, żeby się uczyć, a nie po to, żeby od początku wiedzieć wszystko.

laptop, jesień, white pumpkin, biała dynia, study blog

Poznasz nowe osoby

To jedna z obaw, która towarzyszy większości pierwszaków – czy ja kogoś poznam na tych studiach? Moim zdaniem jest to możliwe i wymaga pobytów na imprezach co tydzień. Natomiast zdecydowanie polecam wyjście na pierwsze spotkania integracyjne, dzięki czemu będzie wiedzieć chociaż, jak wyglądają osoby, które z Wami studiują.

Wiele osób będzie też poznawać na zajęciach. Pamiętajcie, że tylko Wy jesteście nowi i nie znacie nikogo! Wiem, że przy zajęciach online poznawanie nowych osób jest utrudnione, dlatego postarajcie się jak najlepiej wykorzystać czas na dniach adaptacyjnych.

 

Trzymam za Was kciuki! Studiowanie jest fajne!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *