Plan na wakacje, czyli #clanestina12tygodni

Plan na wakacje, czyli #clanestina12tygodni

Sesja i egzaminy za mną, więc przyszedł czas na wyczekiwane wakacje! Ponieważ ostatnio mam niedosyt działania, wymyśliłam sobie cele na całe wakacje. Tym razem bardziej szczegółowo niż zazwyczaj i o tym we wpisie.

Dlaczego 12 tygodni?

Po pierwsze, właśnie tyle trwają moje studenckie wakacje. Po drugie, dlatego że do tego wyzwania zainspirował mnie Jacek Kłosiński, którego prelekcję miałam okazję czytać podczas zeszłorocznego SeeBloggers. W ciągu ostatnich tygodni Jacek właśnie rozlicza swoje plany, cele, projekty właśnie co tydzień i uznałam, że to bardzo dobry sposób. Po trzecie, kiedy szukałam sposobu na rozplanowanie moich celów natknęłam się na film na kanale Lavendaire, w którym Aileen udostępniła tabelę na 12 tygodni.

Stwierdziłam też, że bez sensu jest ustalać cele na kolejne pół roku w całości, ponieważ w wakacje mam zdecydowanie inne priorytety niż w czasie roku akademickiego. Kompletnie bez sensu jest to łączyć.

Jakie mam plany?

  • nauka języków (angielski, francuski, hiszpański, portugalski)

To mój najważniejszy punkt na liście tegorocznych wakacji. Pewnie stukacie się teraz w głowę. Co ona wymyśliła?! Nauka w wakacje?! Ano tak! Wydaje mi się, że na okrągło powtarzam, że ja lubię to, co studiuję. Dodatkowo w nauce języków systematyczność jest szczególnie ważna, ponieważ łatwo się zapomina. W ciągu roku akademickiego nie mam czasu na naukę słownictwa dział po dziale, a wiele słów wypada z głowy albo nigdy do niej nie wpadło 😉

Kolejną przyczyną jest to, że od przyszłego semestru będę miała przedmioty prowadzone np. po hiszpańsku, a mój hiszpański zdecydowanie nie czuje się na poziomie zrozumienia całych przedmiotów w nim prowadzonych np. sztuki hiszpańskiej.

  • ćwiczenia na macie

Pamiętacie mój cel, który zakładał rozciąganie dwa razy w tygodniu? Ja na przykład przypomniałam sobie o tym ostatnio po kilku tygodniach bez wyciągania maty. I postanowiłam do tego wrócić – przecież nie po to nakupiłam tyle sprzętu na początku roku!

  • jazda na rowerze 2-3 razy w tygodniu

Jazdę na rowerze w tym roku zaczęłam dużo wcześniej niż zazwyczaj, bo już w połowie kwietnia. 3 razy w tygodniu to było nasze pierwotne założenie, ale nie wiem, na ile to się uda, kiedy wrócą upały. Niestety wtedy rower konkuruje z koniem, no i zazwyczaj rano wygrywa koń, a wieczorem nikomu się nie chce wyjść z ogródka 😉

  • jazda na rolkach 1 raz w tygodniu

Kolejna forma ruchu, którą chciałabym sobie dołożyć. Lubię jeździć na rolkach, ale jak przychodzi co do czego, to po prostu odpuszczam, bo trzeba się przebrać, wyjść z domu, ubrać rolki itd. Dzięki temu celowi chociaż raz w tygodniu zmotywuję się do tego porządnie.

  • wpis na blogu min. 2 razy w tygodniu

W czerwcu na blogu ukazał się jeden wpis i to chyba najgorsza liczba do tej pory. Wiem, że w czasie wakacji blogi czytają się mniej, dlatego nieco ograniczam ilość wpisów tygodniowo z dwóch do trzech. Jednak nie oszukujmy się, to właśnie w wakacje mam więcej czasu i pomysłów na nowe treści, więc będę musiała jakoś te dwie kwestie pogodzić.

  • film na YouTube 1-2 razy w tygodniu

Chciałabym się przede wszystkim skupić na dodawaniu filmów związanych z tegorocznym wyzwaniem wakacyjnym, szczególnie jeśli chodzi o naukę języków. Dlatego w niedzielę będzie ukazywać się wpis z krótkim podsumowaniem minionego tygodnia – taka mała relacja z nauki. Natomiast we wtorek będzie się ukazywał film bardziej “teoretyczny” lub lifestylowy.

  • wolne soboty lub niedziele

Nie chciałabym w tej całej realizacji planów pędzić za czymś i ciągle mieć coś na głową. Chcę mieć czas na odpoczynek, bezmyślne gapienie się w niebo, nie robienie nic. Dlatego, żeby nie przekombinować, ustaliłam jeden dzień lenistwa w tygodniu jako cel – trzeba go zrealizować!

 

A jak Wasze wakacje? Lenistwo czy produktywność?

 

 



3 thoughts on “Plan na wakacje, czyli #clanestina12tygodni”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *