Jak planuję tydzień? + plannery w 4 językach do druku

Jak planuję tydzień? + plannery w 4 językach do druku

Po planowaniu miesiąca przyszedł czas na nieco mniejszy kaliber, czyli planowanie tygodnia. W dzisiejszym wpisie mam dla Was wskazówki dotyczące skutecznego rozplanowywania tygodnia oraz darmowe tygodniowe plannery do druku.

Kiedy planować kolejny tydzień?

Planowanie tygodnia zaczynam najpóźniej w piątek w tygodniu poprzednim. To jest mój pierwszy dzień weekendu i wtedy mniej więcej rozplanowuję sobie, co i kiedy muszę w wolne dni zrobić. Żeby móc to zrobić muszę mieć przed oczyma kartkę z tym, co mnie czeka w najbliższych dniach – bez tego nie da rady. Właśnie dlatego, nadchodzący tydzień musi być wtedy rozpisany. Jeśli macie zajęcia w piątki, polecam Wam planowanie tygodnia popołudniu lub wieczorem, szczególnie wtedy, kiedy już w sobotę rano chcecie zabrać się za ogarnianie spraw na nowy tydzień.

Co planuję?

  • Po pierwsze, planuję sprawy studenckie, czyli wszystkie prace domowe, kolokwia, kartkówki, prezentacje, tłumaczenia i wszystko inne, co musi zostać przygotowane. To mój punkt wyjścia, jeśli chodzi o planowanie pozostałych spraw w ciągu tygodnia.
  • Drugie miejsce zajmuję wszystkie te rzeczy, które są sztywnymi terminami, czyli na przykład praca, wizyty u dentysty, u lekarza; wyjazdy; imprezy rodzinne itp.
  • W moim plannerze tygodniowym swoje miejsce mają także spotkania towarzyskie, ale te bardziej ruchome tzn. łatwiejsze do odwołania, przesunięcia, gdybym nie mogła się na nich pojawić.
  • Ostatnio zaczęłam planować też dwie małe rzeczy dla mnie. W ferworze bloga, studiów, konia i masy innych spraw odpoczynek spada na koniec listy priorytetów i bardzo szybko zapominam o chwilach lenistwa. Właśnie dlatego postanowiłam wpisywać je do tygodniowego planu i zawsze znaleźć czas na ich realizację.

 

Jak planuję?

Podobnie, jak w planowaniu miesiąca, kluczem do sukcesu jest dla mnie zapisanie wszystkich spraw na jednej stronie. Ciągłe przerzucanie stron, żeby się zorientować co, gdzie, jak i kiedy, szybko doprowadziłoby do chaosu i pomieszałabym terminy.

Moje plany w ciągu tygodnia dopasowuję do sytuacji na studiach – czy dużo mam roboty i prac do przygotowania oraz do spraw, których nie mogę albo bardzo nie chcę ruszyć. Każda doba ma tylko 24 godziny i nie da się w nią wcisnąć wszystkiego. W dni pełne spraw “sztywnych” nie dopycham na siłę tych, bez których świat się nie zawali. Tym bardziej, że następny dzień może być całkowicie wolny i luźny.

Staram się też pamiętać o zostawieniu rezerwy czasowej i nierobieniu niczego na ostatnią chwilę. Z tym bywa różnie, ale można się nieźle przejechać. Złośliwość rzeczy martwych nie zna granic i jak będzie wysyłać pracę 3 minuty przed godziną 0, może nie tylko przestać działać internet, ale też serwery mailowe i zdarzą się inne końce świata. Nie wspominając o tym, że może po prostu wypaść Wam załatwienie bardzo ważnej niecierpiącej zwłoki sprawy. I oprócz stresu z nią związanego, będziecie mieli z tyłu głowy 5 zaległych prac do napisania. W żadnym wypadku nie jestem tutaj pesymistką i czekam na to, co najgorsze – po prostu wolę sobie oszczędzać nerwów i nie marnować snu.

Na koniec wybieram też 3 priorytety na dany tydzień, bez których nie może nastać niedzielny wieczór. Od nich zawsze zaczynam realizację jakichkolwiek planów na dany tydzień. Dzięki temu mam pewność, że nie zapomnę o najistotniejszych sprawach i gdy zmienią mi się plany, będę wiedziała, co mogę odpuścić a co nie. To daje mi większe poczucie bezpieczeństwa. Kiedy zrealizuję moje TOP3 mogę bez wyrzutów sumienia chwilę odpocząć, zignorować niektóre z zadań, gdy źle się czuję albo mam zły dzień. To też motywuje do dalszego działania, skoro 3 najważniejsze i bardzo często najtrudniejsze zadania za mną, reszta powinna pójść raz-dwa!

Plannery

Na koniec mam dla Was tygodniowe plannery w 4 językach: polskim, angielskim, francuskim i hiszpański. Jeśli nie macie kolorowej drukarki, nie martwcie się! Bardzo ładnie wyglądają też w odcieniach szarości 😉

Mam nadzieję, że okażą się pomocne i ułatwią Wam zapanowanie nad rzeczywistością. Pamiętajcie, kiedy będziecie korzystać z plannerów, o oznaczeniu mnie na zdjęciach. Dzięki temu będę mogła znaleźć Wasze zdjęcia!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *