Jak mieć więcej czasu na studiach? #1 – priorytety

Jak mieć więcej czasu na studiach? #1 – priorytety

Często, kiedy pytacie mnie o mój kierunek studiów, pytacie również o to, czy podczas tych studiów można mieć czas dla siebie, na pracę czy też na swoje hobby. Wielu osobom studia kojarzą się z brakiem życia, bezsennymi nocami i wiecznym zmęczeniem. Dlatego przyszedł czas na nową serię na blogu: Jak mieć więcej czasu na studiach?

O ironio, zaczynam tę serię wpisów z tygodniowym opóźnieniem, ale to opóźnienie idealnie wpasowuje się w dzisiejszy temat, ponieważ zaczniemy od priorytetów.

Jak priorytety mają nam pomóc w posiadaniu większej ilości czasu?

Kiedy mamy na głowie dużo rzeczy i spraw do załatwienia, najczęściej zabieramy się za te, które są najszybsze, najprostsze albo najbardziej pod ręką. Jednak nie oznacza to, że sprawy, od których zaczynamy, są dla nas najważniejsze i że to na nich najbardziej nam zależy. Bądźmy szczerzy – nie chcemy mieć czasu dla samego faktu posiadania czasu. Chcemy mieć czas na coś, również na odpoczynek.

Bardzo oklepane jest stwierdzenie, że nie można mieć wszystkiego. Stety niestety jest ono bardzo prawdziwe – nie można być jednocześnie w rocznej podróży dookoła świata i spędzać 8 godzin dziennie na uczelni. Zwyczajnie się nie da. Podobnie jest z wieloma innymi dużo mniejszymi sprawami, które spotykają nas każdego dnia. Jeśli spędzimy najbliższą minutę, ja na pisaniu, a Wy na czytaniu tego w wpisu, to żadne z nas nie nauczy się w tym czasie na najbliższe kolokwium.

Jak wyznaczyć priorytety?

Niektórzy z nas po prostu wiedzą i czują, co jest dla nich najważniejsze. Podjęli tę decyzję jakiś czas temu lub podejmują ją każdego dnia i idą za głosem serca. Jeśli jednak nie potraficie wyznaczyć swoich priorytetów ot tak w myślach, najlepiej sprawdzi się tutaj metoda kartki i długopisu.

Mimo dumnej nazwy opiera się ona na 3 prostych krokach:

  1. wypisanie wszystkich rzeczy w naszym życiu, ale tak naprawdę wszystkich. Łącznie z przeglądaniem Instagrama i scrollowaniem Facebooka – one też zajmują Wasz czas.
  2. ułożenie rzeczy według ich istotności –
  3. wybór tego, na czym szczególnie chcemy się skupić. U mnie bardzo wysoko są studia, moja działalność online i koń są na dalszych miejscach. Dlatego w ostatnim tygodniu biegałam, jak szalona po erasmusowe podpisy, zamiast pojechać do stajni czy napisać wpis na blogu. Podpisy były najważniejsze – były moim priorytetem.

Pamiętajcie, że wyznaczone priorytety nigdy nie są ostateczne. One się będą zmieniać i to bardzo często. Jedna rzecz jest priorytetem w poniedziałek np. praca, a inna w niedzielę np. czas z rodziną, odpoczynek, sport. Nie traktujcie wyznaczonych priorytetów, jako ostatecznej ostateczności. Dopasowujcie je pod siebie, w końcu to Wasze życie.

I co dalej?

Na koniec nie pozostaje nam nic innego, jak działanie według wcześniej wyznaczonych priorytetów. Decydując się na to, co zrobicie za chwilę, pomyślcie, czy rzeczywiście jest to dla Was ważne. Nie działajcie bezrefleksyjnie.

Każdy z nas ma do dyspozycji 24 godziny i to od każdego z nas zależy, jak je wykorzystamy. Jednak, tak, jak wspominałam na początku, nie da się zrobić wszystkiego i ogarniać wszystkiego w 100%. To jest po prostu nierealne i warto wziąć to pod uwagę, zanim nabawicie się wyrzutów sumienia.

Czym innym jest zaniedbywanie, kiedy zajmujemy się ważniejszymi celami, a czym innym, kiedy bezmyślnie przepuszczamy czas przez ręce zajmując się tym, co pierwsze wpadnie nam w ręce.

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *