Jak się (na)uczyć na świeżym powietrzu?

Jak się (na)uczyć na świeżym powietrzu?

Pogoda w tym roku zdecydowanie dopisuje i każdemu z nas szkoda ją marnować na siedzenie w domu i naukę. Dlatego proponuję Wam połączenie jednego z drugim. Nauka do sesji i korzystanie z pięknej, wakacyjnej pogody brzmią nieźle, prawda?

Przemyśl, co chcesz robić

Jeśli zamierzacie się uczyć w ogródku pod domem, to ten punkt nie będzie dla Was taki istotny. Natomiast jeśli wybieracie się na działkę lub do parku, to koniecznie zastanówcie się, czego zamierzacie się uczyć. Jak już się zbierzecie w sobie i wyjdziecie z domu, to na miejscu może się okazać, że brakuje Wam jednego pliku notatek, bez którego nie możecie ruszyć z robotą. Oczywiście przypadkowe zyskanie wolnego popołudnia jest przyjemne, ale to nie najlepszy pomysł przed sesją.

Wybierz lżejszy materiał

I bynajmniej nie chodzi mi o wagę książek. Dla każdego z nas to kwestia indywidualna, ale zdecydowana większość będzie mniej skupiona poza domem. Warto wybierać przedmioty przyjemniejsze albo takie, które są dla nas łatwiejsze. Ja zabieram ze sobą teksty do przeczytania albo ćwiczenia do odrobienia. Nie wymagają one ode mnie, aż takiego wysiłku umysłowego, ale mimo wszystko są to rzeczy, które prędzej czy później zrobić trzeba.

 

Zrób listę rzeczy do zabrania

Jako człowiek-lista radzę Wam spisać to, co chcecie ze sobą zabrać. Dzięki temu nie tylko unikniesz tego, co opisałam w pierwszym punkcie, ale też nie umrzesz z głodu. Warto pamiętać o tym, że trzeba gdzieś usiąść, trzeba coś jeść, trzeba coś pić i trzeba czymś pisać. Ja przygotowuję też listę zadań w moim bujo ze wszystkim, co chcę robić danego dnia.

Znajdź dobre miejsce

Czyli takie, gdzie nie ma ani za dużo, ani za mało słońca. Radziłabym też dalej od ludzi, ponieważ rozmowy bardzo łatwo rozpraszają. Ustronne drzewo w parku będzie idealne! Jak widzicie na tych zdjęciach, ja zaparkowałam w pełnym słońcu, ale zdjęcia robiłam na początku kwietnia i wtedy jeszcze tak ciepło nie było 😉

Weź się roboty!

Kiedy już wszystko zabrane, doniesione, miejscówka wybrana, to nie pozostaje nic innego, jak po prostu zabrać się do nauki. Im szybciej, tym lepiej, ponieważ, jak wpadniesz w rytm pracy, to szybciej uporasz się z zadaniami. Jeśli chcesz pracować w cyklach, to polecam Ci metodę Pomodoro. Dzięki niej w wyznaczonych momentach skupisz się na pracy, a w przerwach będziesz podziwiać uroki natury. Chyba całkiem niezły deal, prawda?

 

To jak? Kto w długi weekend będzie się uczył na zewnątrz?

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *