Zdalna nauka – jak sobie ułatwić życie?

, , , ,
nauka podczas koronawirusa

E-learning z dnia na dzień stał się elementem obowiązkowym w studenckim i uczniowskim życiu. Koronaferie szybko zamieniły się w walkę z platformami do nauki on-line. W dzisiejszym wpisie przygotowałam dla Was kilka rad, jak ułatwić sobie życie i naukę podczas izolacji.

Na każdego z nas informacja o odwołanych zajęciach spadła nagle. Ja tego dnia wróciłam z zajęć i spędziłam popołudnie na przygotowywaniu się na kolejne. Niedługo później okazało się, że robiłam to trochę bez sensu, bo mój uniwersytet odwołał zajęcia do 14 kwietnia.

Miesiąc wolnego szybko zamienił się w miesiąc dalszego studiowania, ale bez dojazdów na uczelnię. Część prowadzących wystartowała z zajęciami szybciej niż zobowiązywało ich do tego zarządzenie rektora, żeby tracić jak najmniej czasu. Szczerze pisząc, jestem zadowolona z wprowadzonych rozwiązań: dostaję zadania, a następnie klucze z omówionymi najczęstszymi błędami; prezentacje i nagrania głosowe do nich albo spisane wykłady z krótkimi pytaniami, żeby było wiadomo, że otworzyliśmy plik i się z nim zapoznaliśmy.

Na Instagramie clanestina.studies napisałyście mi, że w ramach zajęć czasami macie do opracowania materiały i samodzielne prace do wykonania. Odbywają się też spotkania na Microsoft Teams i Zoom albo, tak, jak ja, dostajecie prezentacje.

E-learning – sprawdza się czy nie?

Mi się podoba. Dało mi to swobodę działania, bo nie dopasowuję się pod plan zajęć. Dodatkowo nie tracę czasu na dojazdy na uczelnię. W tym semestrze często jeździłam tylko na jedne zajęcia dziennie i dwie godziny spędzałam w komunikacji miejskiej. Oczywiście brakuje mi bezpośredniego kontaktu, nie mam informacji zwrotnej od razu, ale muszę przyznać, że prowadzące robią, co mogą, żeby wszystko działało sprawnie.

Duży problem mają jednak osoby z praktycznych kierunków – ciężko jest studiować fizjoterapię na sucho, bez możliwości spróbowania wykonania ćwiczenia. Filmik instruktażowy nie załatwi tutaj sprawy. Niestety są też prowadzący, którzy postanawiają wysłać materiały i pozostawić studentów na pastwę losu. Szkoda, że nie rozumieją faktu, że student na studiach się uczy, a nie już wszystko wie 😉

Sytuacja, w której nagle musimy uczyć się zdalnie, jest nowa dla wszystkich. Musimy sprawnie się do niej dostosowywać, poznawać nowe narzędzia, uczyć się działania na odległość i funkcjonowania całe dnie w domu.

Jak ułatwić sobie home studying?

Wypracuj rutynę

Stały rytm dnia to jeden z najlepszych sposobów na utrzymanie się w ryzach. Ustal sobie godziny, o których wstajesz i o których chodzisz spać. Nie oszukujmy się, do normalności nam bardzo daleko, dlatego tworzyć chociaż jej pozory.

Postaw na rozplanowanie dnia. Przeznaczenie czasu na bloki nauki i odpoczynku pomoże w lepszym działaniu na co dzień. Unikniesz też rozmemłania. Ustal godziny, o których zaczynasz się uczyć – Twój poranek nie będzie się ciągnął w nieskończoność. Wyznacza porę, o której zamykasz komputer, chowasz notatki i odpoczywasz. Przestaniesz odwlekać w nieskończoność robotę.

Pamiętaj, że każda rzecz zajmie Ci tyle czasu, ile na nią przeznaczysz. Albo będą to dwie godziny, albo cały dzień.

Możesz uczyć się w rzeczywistym czasie danych zajęć lub codziennie siadać do zadań o tej samej porze. Dyscyplina naprawdę jest Twoim sprzymierzeńcem! Brak zajęć w czasie rzeczywistym może być dużą zaletą, ale także pretekstem do odwlekania ich w nieskończoność, stąd też punkt kolejny.

 

Regularnie planuj

Każdego dnia spływają do nas maile z kolejnymi zadaniami i deadlinami na ich wykonanie. Zaraz po otwarciu maila wpisz do kalendarza datę, do której musisz odesłać wykonane zadanie. Dzięki temu nie przegapisz żadnego terminu i nie będziesz musiała co chwilę sprawdzać skrzynki. Unikniesz też ciągłego stresowania się i nerwowego przypominania sobie co i kiedy musisz wysłać.

Co wieczór spisz listę zadań na kolejny dzień. Jak wstaniesz rano, nie będziesz musiała kręcić się bez celu po całym domu i zastanawiać się, od czego by tu zacząć i czym zająć się danego dnia. Obudzisz się, a plan będzie już na Ciebie czekał gotowy do realizacji. Nic tylko usiąść do biurka i działać!

Dla mnie możliwość planowania i późniejsza realizacja planów to namiastka normalności, która pomaga mi w działaniu każdego dnia.

Stwórz grupę wsparcia

Niestety niektórzy prowadzący poszli na łatwiznę. Wysyłają ścianę tekstu z zadaniami i radź sobie studencie sam. W takim wypadku rozsądne wydaje się umówienie się z innymi osobami z Twojego roku na wspólną naukę i/lub opracowywanie materiałów. Dzięki temu, możecie wymienić się swoimi pomysłami i wiedzą. Może ktoś zrozumiał to, czego Ty nie rozumiesz, a Ty, to czego on/a nie rozumie?

Utwórzcie grupę na Facebooku, zdzwaniajcie się na grupowe konwersacje, pomagajcie sobie. W grupie siła!

Zadbaj o odpowiednie warunki do nauki

Te rady zapewne widziałaś już na wielu blogach i w wielu filmikach na YouTubie. W równie wielu zostały albo wyśmiane, albo zdyskredytowane. Jednak ja uważam, że nawet w czasie siedzenia w domu warto choć trochę się ogarnąć. Każdy z nas jest inny i w różnym stopniu uznaje komfort ubrań, ale powiem Wam szczerze, że nawet ja po kilku dniach porzuciłam dresy na rzecz codziennej sukienki. Zaobserwowałam, że im szybciej rano założę ubrania inne niż piżama, tym szybciej zabiorę się do nauki czy pisania prac.

Nie zapomnij też o pościeleniu łóżka i utrzymania porządku wokół siebie. Naprawdę będzie Ci łatwiej działać systematycznie, kiedy w mieszkaniu masz ład.

Ogranicz rozpraszacze. Czy na zajęciach sprawdzasz Instagram co 5 minut? Raczej nie, więc unikaj tego w domu. Pracuj na przykład w 1,5h blokach – tyle, ile trwają zajęcia na uczelni. Dzięki temu, nie będziesz co chwilę przerywać i zajmować się innymi rzeczami. One naprawdę mogą poczekać, bo do tej pory czekały.

Jeśli Twoją przeszkodą w nauce jest rodzina i hałas, jaki panuje w domu, staraj się stworzyć sobie ciche warunki do pracy. Nie możesz uczyć się w swoim pokoju, załóż stopery lub słuchawki. Możesz w nich puścić cichą muzykę albo po prostu wygłuszyć dźwięki z otoczenia. Spróbuj też wstawać wcześniej niż inni i wtedy obrabiać się z tym, co najważniejsze.

Eksperymentuj, zmieniaj, dopasowuj

Sytuacja, w której się znaleźliśmy dla wszystkich jest nowa. Dla nas, dla prowadzących, dla domowników. Od każdego z nas wymaga elastyczności, dlatego warto pójść na ustępstwa, także względem samego siebie.

Pamiętaj, że żadna rutyna nie pasuje wszystkim na raz, ale spędzając całe dnie w domu możesz próbować stworzyć idealny rytm dnia. Możesz spać dłużej i kłaść się spać później; możesz wstawać wcześniej i do południa ze wszystkim się obrabiać. Dopasuj pod siebie dni, w których odpoczywasz i te, w których pracujesz i nie zmuszać się roboty, kiedy kompletnie nie masz siły.

Rytm dnia i tygodnia ma służyć Tobie, a nie Ty jemu i warto mieć to na uwadze.

-> Jak rozplanować wolny dzień?

-> Jak zorganizować czas w nowym semestrze?

-> Blokowe zarządzenie czasem dla studentów

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *