Jak się nauczyć, kiedy materiału dużo, a czasu mało?

Jak się nauczyć, kiedy materiału dużo, a czasu mało?

Podczas sesji nagromadzenie egzaminów i zaliczeń powoduje, że każdego dnia musimy przyswajać dużo nowych informacji. Często jest ich wiele zbyt krótkim czasie. Jak sobie z tym poradzić? Odpowiedź w dzisiejszym wpisie!

Podczas idealnej sesji na studiach każdy z nas miałby równomiernie rozłożone egzaminy z jedno lub dwudniową przerwą pomiędzy nimi, żeby mieć wystarczająco czasu na powtórki i przygotowania. Niestety takie sesje to rzadkość i zazwyczaj piszemy coś codziennie albo nawet kilka razy dziennie. Dlatego warto mieć sposoby na naukę last minute.

  • Nie panikuj

Stres i nerwy nigdy nie są dobry doradcami. Powodują rozkojarzenie i problemy z koncentracją, co na pewno nie przyczyni się do poprawy wyników na egzaminie. Poza tym, zamiast marnować czas na narzekanie „O matko, przecież nie zdążę!” warto zająć się czymś, co pomoże nam wyrobić się z jak największą ilością nauki.

5 głębokich wdechów i przechodzimy do kolejnego punktu!

  • Zrób plan

Wiele osób uważa 5 minut poświęcone na spisanie listy to-do za stratę cennego czasu. To błędne podejście, ponieważ planowanie ma wiele zalet. Po pierwsze, pomaga Wam to w skupieniu. Siadacie i przelewacie na papier ten milion spraw, który kołacze Wam się po drodze. Przechodzicie z trybu panika na tryb nauka w pełnej koncentracji. Wasz mózg zdecydowanie bardziej lubi ten drugi stan!

Po drugie, po wypisaniu wszystkiego widzicie dokładnie, ile macie do zrobienia. Dzięki temu możecie rozsądnie rozłożyć siły i ocenić, ile czasu Wam potrzeba. Co więcej, na bieżąco będziecie śledzić postępy.

  • Działaj w grupie

To rozwiązanie sprawdzi się doskonale, jeśli znacie pytania egzaminacyjne i musicie opracować odpowiedzi. Skorzystają z niego również Ci, którzy nadal nie opracowali notatek. Zbierzcie się w kilkuosobowej grupie, niezbyt dużej, żeby nie było chaosu. Radziłabym też wybrać osoby, na których możecie polegać. Dzięki temu unikniecie rozczarowań i braku opracowanych materiałów.

Dodatkową korzyścią z pracy w grupie jest to, że możecie się wzajemnie odpytywać i tłumaczyć sobie nawzajem poszczególne zagadnienia. Dzięki temu lepiej Wam się utrwalą.

  • Powtarzaj od ogółu do szczegółu

Kiedy macie mało czasu, warto jest sprawdzić, ile tak naprawdę musicie się nauczyć. Zacznijcie od przeczytania tytułów rozdziałów/tematyki zajęć/nagłówków i zastanówcie się, co się w nich kryje. Opiszę Wam to na przykładzie literatury:

główny temat to literatura lat 40. -> przedstawiciele (znam, nie powtarzam, idę dalej) -> kody literackie (nie wiem, doczytuję) -> realizm (powtarzam założenia, ale znam powieści, więc je omijam). I tak dalej!

Dzięki nauce od ogółu do szczegółu nie stracicie czasu na powtarzanie tego, co już wiecie. Wykorzystacie ten czas na uzupełnienie luk w Waszej wiedzy.

 

  • Nie zarywaj nocki!

Mamy bardzo zły nawyk nauki przez całą noc poprzedzającą egzamin. To temat na cały oddzielny post, ale pokrótce wyjaśnię Wam, o co chodzi. Brak snu zabija neurony. Kto by chciał zabijać swoich naukowych sprzymierzeńców?!

Sen to moment, w którym mózg może na spokojnie uszeregować nową wiedzę, dzięki czemu łatwiej będziecie mogli ją przywołać. Po co na siłę utrudniać sobie przypominanie odpowiedzi na pytania egzaminacyjne?!

Jeśli będziecie spać zbyt mało, następnego dnia pójdziecie na egzamin nieprzytomni. Nawet jeśli nauczyliście się wymaganych informacji, rozkojarzenie i walka ze zmęczeniem utrudnią Wam przypomnienie sobie zdobytej wiedzy. Kto by chciał mieć nieświeży mózg podczas egzaminu?!

  • Ucz się sprytnie

Na blogu znajdziecie wiele sposób na powtórki, na naukę do egzaminów i na robienie notatek. To właśnie one wraz z odpowiednimi przerwami podczas siedzenia w książkach pomogą Wam w odpowiednim przygotowaniu się do zaliczenia. Pamiętajcie, że samo siedzenie długo przy biurku nie zapewni Wam sukcesu.

Niewielka ilość czasu na przygotowanie się do egzaminu może być przyczyną nerwów i stresu, ale może też być dobrą okazją na przetestowanie sprytnych metod nauki. Robienie czegoś dłużej niekoniecznie oznacza lepiej 😉

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *