Jak przestać magazynować wiedzę?

Jak przestać magazynować wiedzę?

Spójrz na swoją biblioteczkę. Ile książek czeka na wykorzystanie zawartej w nich wiedzy w praktyce? A teraz włącz laptopa. Ile ebooków, kursów, podcastów, newsletterów czeka na Twoją uwagę? Nie wiesz, jak przestać magazynować wiedzę? Ten wpis Ci pomoże!

Niedawno zdałam sobie sprawę, że minął prawie rok, odkąd kupiłam 2 kursy internetowe – jeden o SEO, drugi o Google Analytics. I od tamtej pory… ani razu do nich nie zajrzałam. Wszystko zapowiadało się pięknie – w wakacje je przerobię (pandemia – dużo czasu!), a następnie wdrożę ulepszenia na stronę. Skończyło się na tym, że po roku musiałam wymyślić najpierw sposób, jak odkurzyć zmagazynowane źródła wiedzy.

W tym wpisie opisałam, jak krok po kroku poradzić się sobie ze zmagazynowanymi źródłami wiedzy i samą wiedzą i zacząć używać jej w praktyce.

Krok 1. Sprawdź i uporządkuj swoje zasoby wiedzy

Zanim przejdziemy do kroków, w których pokażę Ci, jak korzystać ze zmagazynowanej wiedzy, najpierw musimy sprawdzić, co tak naprawdę zmagazynowałaś. Przejrzyj biblioteczkę i wybierz z niej nieprzeczytane książki. Zajrzyj do folderu z pobranymi plikami i wykop wszystkie nieskończone ebooki i nieprzerobione materiały. Wyjmij zeszyty i luźne kartki, na których zapisujesz notatki z wysłuchanych podcastów, obejrzanych filmów.

Dzięki temu będziesz miała szerszy ogląd sytuacji i będziesz wiedzieć, ile źródeł wiedzy zmagazynowałaś. Ciężko szukać sposobów na poradzenie sobie z problemem, jeśli nie wiemy, czego on dotyczy. Dlatego uporządkuj i posegreguj zmagazynowaną wiedzę, a następnie przejdź do drugiego kroku.

Krok 2. Zastanów się, czy ta wiedza nadal jest Ci potrzebna

Bardzo często kupujemy i pobieramy materiały na fali zachwytu nowym hobby. Postanawiamy nauczyć się nowego języka, więc kupujemy kolekcję książek, które wydają nam się niezbędne. Chcemy rozkręcić biznes, więc kupujemy ebooki, dzięki którym zostaniemy milionerkami w rok. A później nam przechodzi…

Nie oszukujmy się, nasze cele, pragnienia, zainteresowania zmieniają się z czasem. Kiedy coś przestaje być dla nas wartościowe, bez sensu byłoby więc zmuszanie się do poszerzania wiedzy w danej dziedzinie. Musisz się pogodzić z faktem, że za niektóre książki, kursy, materiały zapłaciłaś, ale ich nie wykorzystasz. Przynajmniej nie w tym momencie swojego życia.

Po przeprowadzeniu selekcji na rzeczy przydatne i nieprzydatne, z tymi pierwszymi przejdź do trzeciego kroku.

Krok 3. Zaplanuj self-study time

Mój self-study time to piątkowe popołudnie, podczas którego włączam kursy, czytam ebooki np. o Instagramie i uczę się francuskiego nienarzuconego przez studia. Tego dnia wracam ze stajni, robię sobie kawę, zapalam świecę o zapachu Barcelony i zabieram się za poszerzanie wiedzy. Przy okazji od razu zapisuję, w jaki sposób mogę wykorzystać ją w praktyce (np. jakie tematy poruszyć na stories, jakie usprawnienia wprowadzić itp.).

Na moim przykładzie chcę Cię zachęcić do 3 rzeczy:

  1. zaplanowania czasu na odmagazynowywanie wiedzy – może to być popołudnie, cały dzień, a może tylko godzina tygodniowo albo 15 minut dziennie. Jeśli zdecydujesz się na opcję codziennego odmagazynowywania, wtedy możesz monitorować swoją systematykę przy pomocy habit trackera (-> Habit tracker – magia kolorowanych kratek). Wybierz taką ilość czasu, która nie spowoduje, że będziesz ją odwlekać w nieskończoność. W takim przypadku nie przyniesie Ci to żadnych efektów i wrócisz do punktu wyjścia.
  2. stworzenia rytuału self-study – ja swój opisałam powyżej. Cały tydzień czekam na piątek i zapach tej świeczki. Uwielbiam się uczyć, poszerzać horyzonty, inspirować się, mieć głowę pełną pomysłów. To właśnie dają mi piątkowe popołudnia, kiedy nie włączam Netflixa zmęczona po całym tygodniu. Nie, ja ze zniecierpliwieniem czekam na moment, w którym mogę zabrać się za odmagazynowanie wiedzy i wypracowanie takiego rytuału powoduje, że naprawdę rzadko go opuszczam (-> Atmosfera nauki – hit czy kit?).
  3. szukania sposobów na wykorzystanie wiedzy od razu – mam tutaj na myśli przede wszystkim wiedzę nabywaną z wszelkiego rodzaju poradników i kursów. Przeczytanie książki o nawykach nie sprawi, że je zmienisz. Obejrzenie kursu o systematycznej nauce nie spowoduje, że magicznie wchłoniesz tę wiedzę. Musisz używać przedstawionych rad, stosować się do nich. Tylko wtedy pieniądze i czas zainwestowane w nową wiedzę się zwrócą.

Magazynowanie wiedzy często wynika z tego, że na promocjach w okazyjnych cenach kupujemy kolejne źródła wiedzy. Często czekają później zapomniane na półkach – tych fizycznych i wirtualnych. Choć zakupione z rabatem i tak są stratą pieniędzy. Dlatego musisz je odmagazynować! Przecież po to je nabyłaś, prawda?

 

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *